 |
Reklama |
|
|
|
 |
Szukaj w portalu |
|
|
|
 |
Szukaj bankomatu |
|
|
|
 |
Ankieta |
|
|
|
 |
Napisz do nas |
|
|
|
 |
Współpracujemy z |
|
|
|
|
 |
|
 |
 |

|
 |
 |

Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku dokonania transakcji oszukańczej na odległość (przez Internet, telefon, pocztę)
KartyOnLine.pl 2007-09-24 czytano 34 045 razy
W ciągu ostatnich kilku lat zwiększyła się liczba transakcji oszukańczych dokonywanych bez fizycznej obecności karty. Z jednej strony jest to spowodowane ogólnym zwiększeniem ilości kart kredytowych umożliwiających dokonywanie takich płatności, z drugiej zaś strony – upowszechnieniem płatności dokonywanych na odległość (głównie przez Internet, choć pojęcie to obejmuje też transakcje dokonywane w drodze telefonicznej i pocztą zwykłą oraz elektroniczną). Niektóre banki do swojej oferty wprowadziły również propozycję specjalnej karty, służącej wyłącznie do dokonywania płatności w Internecie.
Forma płatności „na odległość” jest formą bardzo wygodną. Warto jednakże zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw z nią związanych, a które polegają na możliwości uzyskania naszych danych przez przestępców. W przypadku wykorzystania tych danych i dokonania transakcji oszukańczej bez fizycznej obecności karty – na odległość, znacznie zwiększona jest odpowiedzialność posiadacza karty.
W „zwykłych przypadkach” (przy fizycznej obecności karty), przy dokonaniu transakcji oszukańczej, które to dokonanie nastąpiło bez winy posiadacza, odpowiada on za transakcje dokonane do momentu zastrzeżenia karty do kwoty 150 Euro. Za kwotę przekraczającą 150 Euro odpowiada bank – wydawca karty.
Inaczej jest w przypadku dokonania transakcji oszukańczej na odległość. Jeżeli umowa o kartę płatniczą tak stanowi (a jest to niestety w praktyce regułą), za transakcje oszukańcze dokonane na odległość posiadacz odpowiada w pełnej wysokości, choćby nie ponosił winy za dokonanie tych transakcji.
W tej sytuacji posiadaczowi pozostaje dochodzenie swoich roszczeń od osoby, która ponosi winę za dokonanie tej transakcji. Nie musi to być tylko sprawca przestępstwa. Często „wyciek” danych umożliwiających dokonanie transakcji na odległość jest spowodowany wadliwym działaniem serwisu transakcyjnego lub jego nienależytym zabezpieczeniem. Winę ponosić mogą również operatorzy telefoniczni (lub pocztowi) oraz inne osoby zobowiązane do dbania o bezpieczeństwo danych. Do podmiotów, od których możemy dochodzić naszych należności należeć więc będą oprócz banków – wydawców również centra rozliczeniowe i inne podmioty umożliwiające płatność na odległość, placówki handlowe u których dokonujemy płatności na odległość(akceptanci), ale też dostawcy rozmaitych usług telekomunikacyjnych i pocztowych, oczywiście w wypadku kiedy uzyskanie danych posiadacza nastąpiło z ich winy.
Niestety w wielu przypadkach koszty transakcji „oszukańczych” obciążą nas samych, ponieważ nie będzie możliwe wskazanie podmiotu, z winy którego nastąpiło udostępnienie danych a sprawcy transakcji pozostaną nieuchwytni.
W obecnym stanie prawnym najlepszą więc ochroną przed skutkami tego rodzaju transakcji pozostaje cały czas wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia oraz posiadanie specjalnego konta, z niskim limitem kredytowym, do dokonywania płatności na odległość.
Michał Grabowski
Autor jest radcą prawnym prowadzącym Kancelarię w Warszawie
www.mgrabowski.pl

Idioci masowo | 2007-09-25 02:04:36 |
Przy tak ustawionym bezprawiu - jest oczywistym, ze lezy w najlepszym intersie wszystkich - oprocz wlasciciela karty - zeby w rece zlodzieji trafila jak najwieksza ilosc informacji.
W normalnie ustawionym systemie prawnym osoby ktore wyciagaj zysk z przestepstwa sa za dokonanie przestepstwa wspolodpowiedzialne. Dopiero kiedy bank zaczna byc odpowiedzialne za wszystkie tranzakcje dokonane bez przyzwolenia pseudo wlasciciela karty (prawdziwym wlascicielem karty jest bank) doputy nie wprowadza i nie beda respektowac odpwoeidnich zabezpieczen. Oni maja klucze do skarba - a odpowiedzialnosc zrzucaja na konsumentow.
| | ~profesor | 2007-09-25 22:55:12 |
Szanowny Panie Radco!
A co na ten temat mowi Ustawa z dnia 2000 roku O ochronie niektorych praw konsumentow oraz odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 2000 roku, Nr 22 poz. 271) ?
Cytuje: "art. 14 Konsument moze zadac na koszt przedsiebiorcy, zaplaty dokonanej karta platnicza w razie niewlasciwego wykorzystania tej karty w wykonaniu umowy zawartej na odleglosc. Nie uchyla to obowiazku naprawienia konsumentowi poniesionej przez niego szkody.
art. 15 Spelnienie swiadczenia niezamowionego przez konsumenta nastepuje na ryzyko przedsiebiorcy i nie naklada na konsumenta zadnych zobowiazan".
Wynika z tego jasno - RYZYKO PONOSI PRZEDSIEBIORCA, CZYLI AKCEPTANT KARTY, LECZ NIE KONSUMENT, WIEC ANI POSIADACZ ANI JEJ WYDAWCA.
Warto jest przestudiowac cala Ustawe, bo wynikajace z Pana artykulu wnioski moga wprowadzic Szanowna Opinie Publiczna w blad.
Oplate za komentarz do Pana opini prawnej prosze przelac na konto UMK w Toruniu lub UB w Bialymstoku!! z dopiskiem Prof. Baltazar Gabka ! ;)
Pozdrawiam.
| | klient | 2007-09-26 09:15:01 |
Ciekawi mnie co autor na komentarz profesora "Baltazara Gąbki" bo ja jako klient jestem w tej chwili zdezorientowany :-(
| |
Do Pana ~profesora
Art. 14 i 15 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów dotyczą wyłącznie odpowiedzialności przedsiębiorcy (akceptanta) za jego własne działania/zaniechania. W żadnym wypadku nie można odpowiedzialności przedsiębiorcy wynikającej z tych artykułów rozszerzać na działania/zaniechania innych uczestników procesu zapłaty kartą, stąd też nie ma sprzeczności między moją opinią a tymi artykułami.
Mówiąc wprost - jeśli akceptant spowodował transakcję oszukańczą - on odpowiada. Natomiast jeśli zrobiła to inna osoba - odpowiada ta osoba.
Ponadto – posiadacz karty może być albo może nie być konsumentem. Natomiast WYDAWCA karty NIGDY nie jest KONSUMENTEM :-).
Pozdrawiam Pana, UMK Toruń oraz UB Białystok!
| | klientka | 2007-10-12 23:30:13 |
jak dla mnie komentarz Pana Grabowskiego jest mało przekonywujący, bo skoro art 15 mówi jasno i wprost:
"art. 15 Spelnienie swiadczenia niezamowionego przez konsumenta nastepuje na ryzyko przedsiebiorcy i nie naklada na konsumenta zadnych zobowiazan"
to wynika z niego jasno, że odpowiedzialnośc za transakję przerzucona zostaje na PRZEDSIĘBIORCĘ. To przedsiębiorca ponosi ryzyko, akceptując kartę. I to on musi udowodnic klientowi, że klient ponosi winę. Jeżeli nie udowodni, a klient nie dokonał zamówienia to zgodnie z art 14:
"Konsument moze zadac na koszt przedsiebiorcy, zaplaty dokonanej karta platnicza w razie niewlasciwego wykorzystania tej karty w wykonaniu umowy zawartej na odleglosc. Nie uchyla to obowiazku naprawienia konsumentowi poniesionej przez niego szkody."
Przedsiębiorca musi w tym wypadku zwrócic konsumentowi zapłaconą kwotę i ewentualnie może później sam dochodzic roszczeń od tego kto ponosi winę. I od tej osoby, firmy lub instytucji może żądac zwrotu poniesionej szkody.
Panie Radco, w żadnym wypadku nie można odpowiedzialności przerzucac na klienta (konsumenta) !!!
Gdzie Pan kończył prawo????
Brawo dla Prof. Gąbki!
| |
Najpierw pełne brzmienie art. 14. ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów:
"Konsument może żądać unieważnienia, na koszt przedsiębiorcy, zapłaty dokonanej kartą płatniczą w razie niewłaściwego wykorzystania tej karty w wykonaniu umowy zawartej na odległość. Nie uchyla to obowiązku naprawienia konsumentowi poniesionej przez niego szkody"
Art 14 jest elementem szerszego systemu norm prawnych, regulujących płatności za pomocą kart, oraz elementem faktycznego systemu, w którym odbywają się przepływy pieniężne.
Stąd też interpretacja jedynie językowa (gramatyczna) tego przepisu może być myląca.
Konsument może owszem żądać unieważnienia zapłaty, ale nie od przedsiębiorcy (akceptanta), tylko od wydawcy karty. Wydawca może ewentualnie dochodzić swoich roszczeń od akceptanta. W tym zakresie polecam artykuł znajdujący się na tej stronie: Chargeback, czyli czego boją się sprzedawcy.
Natomiast zgodnie z drugą częścią art. 14 konsument ma prawo dochodzenia odszkodowania - w razie gdy poniósł szkodę - od sprawcy szkody (a więc to może być bank, agent rozliczeniowy, akceptant itp.). Jeśli szkoda powstała z winy konsumenta nie ma on prawa do odszkodowania – w tym zakresie mają zastosowanie przepisy ustawy o eip.
Art. 15 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów dotyczy zaś sytuacji, gdzie konsument otrzymuje nie zamówione przez siebie towary w rodzaju książek czy innych materiałów oraz informację, iż nie odesłanie tych towarów oznacza akceptację przesyłki i konieczność uiszczenia ceny. Stąd wyraz „przedsiębiorca”, użyty w tym artykule, nie oznacza przedsiębiorcy który przyjął zapłatę kartą, ale przedsiębiorcę, który wysłał towary.
| |
Chcialem dolaczyc dogrona posiadaczy kart platniczych ale sie wstrzymalem lepiej jak wiem ile mi pozostalo w kieszeni anizeli stracic i jeszcze miec problemy akiedy mam zarobic pieniazki
| | Idioci masowo | 2008-02-04 03:26:32 |
Zarowno proba wpisania "chargeback" jak i cytowane paragrafy wskazuja, ze i Pan Radca jak i Pan Profesor powinni sue skupic na ostrym krytykowaniu prawa, ktore dopuki nie zostanie zmienionie nie bedzie mialo nic wspolnego ani z ochrona konsumentow ani z walka z oszustwami. Cyba pan radca nie ma wyobrazni - jak pan sobie wyobraza wskazanie a pozniej udowodnienie komukolwiek ze albo zgubil albo mu ukradli numerki i dane potrzebne do dokonania tranzakcji na odlwglosc. Jedyna metoda jest obnizenie odpowiedzialnosci konsumenta do pierwszych 150 zlotych przed zgloszeniem - a potem to juz niech banki sie martwia - maja i pieniadze i co wazniejsze mozliwosci scigania oszustow zwykle znacznie lepsze niz policja.
| |
już pierwsze zdanie tego artykułu jakoby karty kredytowe (tylko?) umożliwiały płacenie przez internet stawia pod wielkim znakiem zapytania poziom wiedzy autora. Dalej nie czytałem, bo po co czytać wypociny osoby, która nie ma zielonego pojęcia o rodzajach kart.
| |
trzeba pamiętać także, że w ustawie o EIP uregulowanie art..28 ust.5 zd.1 wyklucza możliwość żądania zapłaty od posiadacza przez wydawcę kwot z tytułu transakcji dokonanych bez fizycznego przedstawiania karty i elektronicznej identyfikacji posiadacza...
| | praktyczny | 2008-11-27 20:56:41 |
Witam
jestem praktykiem i dochodzę do wniosku iż należy pozbyć się wszystkich kart płatniczych i kredytowyh
Według banku dokonałem transakcji w mieście którym nie byłem całe szczęście w nieszczęściu iż kwota reklamacji 40 zł -Bank mnie olewa i zggodnie z regulaminem żąda spłaty.
Oczywiście zablokowałem kartę i przeglądam oferty różnych banków. Zapisy w regukaminach i umowach nagminie zatransakcje kartami na odległość banki zrzucają na klienta
Proszę poczytać - pełno jest regulaminach i umowach z bankami różnych zabezpieczeń które w razie sporu dołują klienta. Płać i Płacz i dziękuj Bogu iż tylko TYLE !!!!
Dochochodzę do wniosku ŻADNYCH KART KREDYTOWYCH I INNYCH TAKICH WYNALAZKÓW
Pozdrawiam
i życzę iż państwo ie przekoli się o udogodnieniach na własnej skórze !!!!!!!!!!
| | Bankowiec | 2009-08-29 23:00:47 |
Płacenie kartami w internecie odchodzi Proszę Szanownego Państwa do lamusa i nie ma co sobie z tego powodu rwać włosów z głowy. Kto mając odrobinę oleju w głowie podaje numer karty czy co gorsza CVV w internecie? Ludzie boją się tego nawet przez telefon chociaż dzwonią do ekskluzywnego hotelu. A w hotelu chociaż wiedzą do kogo mogą mieć pretensje. A dlaczego rośnie liczba transakcji oszukańczych? Bo klient nie ma czasu albo ochoty poczytać regulaminy bankowe (prawda że lektura niezbyt pasjonująca). Bo zbyt niski jest poziom wiedzy choćby minimalnej na ten temat. A dziennikarstwo zajmuje się wyszukiwaniem sensacji zamiast rzetelnie informować o zasadach bezpieczeństwa. Efekt - nastraszyć konsumentów. Dlaczego mimo tylu wypadków samochodowych nikt nie zamierza rozstać się ze swoją bryką. Przecież piechotą bezpieczniej. Poniekąd - ale z dala od szosy ...
| | yacek60 | 2010-02-15 09:00:49 |
Posiadam konto w PKO SA. Podróżując po kraju ,byłem zmuszony trzykrotnie skożystac z dobrodziejstwa tzw. polskich bankomatów , łącznie na kwotę 5000 zł. Po sprawdzeniu r-ku po powrocie , okazało się ,że bank pobrał mi z konta 220 zł. Bank poinfomowawał mnie , ze pobierając z "obcych" bankomatów muszę zapłacic 4,5%. Jak w obcym mieście ,np. wieczorem mam znaleśc właściwy bankomat i który jest właściwy?? W państwie jako takiego prawa np. w USA ,przed pobranie wyświetla mi się info. czy zgadzam się na pobranie 2.40 $ za operację. W państwie złodzieji i oszutów bankowych po prostu okrada się beszczelnie naiwniaków .Dokąd bedziemy tolerowac złodzieji???
| |
jak kupic bilet lotniczy bez karty, bez poniesienia ryzyka oszukańczego wyczyszczenia konta(limitu)?
| |
Dowiedz się więcej na temat:
Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)
Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.
|
 |
 |

|
 |
|
 |
|
 |
Newsletter |
|
|
|
 |
Statystyki - dziś |
|
|
|
 |
Szczególnie polecamy |
|
|
|
 |
Nasi partnerzy |
|
|
|
|
 |
|